Przejdź do treści

Kostrzębski Tadeusz

  • przez

1. Tadeusz Kostrzębski, student Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie

2. Gródek Jagielloński, województwo lwowskie

3. Armia bolszewicka po wkroczeniu na naszą ziemię, obsadziła wszystkie urzędy i gmachy użyteczności publicznej, stworzyli milicję z najgorszego elementu, złożoną z kryminalistów, z Ukraińców i Żydów.
W miastach i wsiach mianowali „Predsiedatieli” [Przewodniczących]. Ogłosili stan wojenny, ograniczenie ruchu, wprowadzili godzinę policyjną. Zarządzili rejestrację oficerów, oficerów, szeregowych Policji Państwowej, szereg sklepów i majątków ziemskich skonfiskowali, co wartościowsze zagarnęli dla siebie, posady rozdawali mętom społecznym. Pod pretekstem szukania broni urządzali rewizje i przesłuchania na N.K.W.D. i Milicji. Przesłuchania odbywały się wieczorowo lub w nocy. Potem zaczęły się aresztowania oficerów. W nocy N.K.W.D. otaczało dom tego, którego chcieli aresztować. Kilku „enkawudzistów” z karabinami wpadało do mieszkania, przeprowadzało rewizję i bez względu na jej wynik aresztowali. „Mityngi” urządzane przez „Uprawleńje” [Władze] (często 2 dziennie) trąbiły hasła bolszewickie albo wygrywały Ukraińców i Żydów przeciw Polakom. Obecność na mitingach były obowiązkowa, Kontrolowana przez agitatorów i członków „Wyżnnego Uprawlańja” [Kadrę Kierowniczą].
Na mitingach ludzie byli informowani, że przez delegatów wybranych w czasie mających się odbyć wyborów, zyskają obrońców swoich interesów. Nic nie mówiono o tym, że ci delegaci mają głosować za przyłączeniem do Z.S.R.R.
Sporządzanie listy wyborców odbyło się na podstawie spisu ludności przeprowadzonego przez „Uprawlenja”. W skład komisji wyborczej wchodzili ludzie mianowani przez „Uprawlenje”. Kandydaci byli też wyznaczeni przez „Uprawlenje” a rekrutowali się z elementu wrogiego Państwu Polskiemu jak komuniści Żydzi lub jak nacjonaliści ukraińscy (łapówka, okręg wyborczy).
Głosowanie było parodią głosowania tajnego. Na kartce było wydrukowane nazwisko delegata wysuniętego przez „Uprawlenje”. W czasie głosowania członkowie komisji odnotowywali, kto już głosował. Jeżeli ktoś nie głosował, to posyłano po niego auto, zaś do chorych jechał członek komisji z urną wręczał im drukowaną [kartkę] a ten chory miał ją wrzucić do urny bez względu na jego stan przytomności. Głosowali nawet umysłowo chorzy. Przy obliczaniu głosów kartki, z późnymi epitetami pod adresem komunistów, kartki przekreślono, kartki z napisami „Niech żyje Polska”, „Niech żyje Prezydent” były uznane za głosy oddane na delegata.

jego odręczne wspomnienia: TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *