Przejdź do treści

Kuciel Maria

  • przez

Po wkroczeniu Czerwonej Armii przebywałam w Gródku Jagiellońskim. Chora dowiedziałam się, że nadchodzą Sowieci: Żydzi wyszli na [ulice], oni zawsze z kwiatami witali ich jak zbawców. Zaczęły się szemrania pod adresem Polaków. Bolszewicy natychmiast wzięli się do pracy – usunęli wszystkich Polaków – nie tych z sądów ale nawet kazali opuszczać domy, mówiąc, że to jest własność państwowa. Rzeczy i meble musiało się zostawić – szkoły polskie początkowo istniały ale po niedługim czasie stworzono szkoły tj. żydowskie w których językiem wykładowym był język żydowski albo rosyjski. Uczniom zabroniono modlić się. Rozpoczęły się rewizje podczas których zabierali wartościowe rzeczy jak złoto, pieniądze, dywany itd.
Żydzi informowali ich doskonale, od razu zabrali do więzienia policję. Ludzie jak mogli tak się ukrywali i uciekali na drugą stronę [ziemie pod okupacją niemiecką]. Po tym przyszła kolej na oficerów powołanych i rezerwy. Prawie wszystkich wyłapali i pozamykali. Aresztowania odbywały się nocą. Przychodził bolszewik: milicjant, tak przeprowadzili gruntową rewizję – zabierali daną osobę na przesłuchanie – wiadomo już było, że ten człowiek nie wróci. Jeśli chodzi o agitację korzystali na każdym kroku, gdzie była większa grupa ludzi, a np. w kolejce za prowiantem, z podziemi wyrastał bolszewik i zaczynał przemowę. Jak mówił jest w Rosji, że morze wszystkiego, nie ma własności prywatnej, każdy zrobi swoje i może się bawić i jeździć gdzie chce.
Wysiłki ich szły na marne, bo Polaków nie mogą przekonać, a dlaczego, wystarczyło spojrzeć na ich wygląd zewnętrzny – bieda. Głód i strach. Jeden bał się drugiego. Urządzali mitingi. Wszyscy musieli chodzić.
Sprawdzali listę obecnych, jeśli kogoś nie było. Jasne, że czekało za to więzienie albo kula. Przed wyborami to już nie było chwili spokoju wychodzili nawet do domów i sporządzali spisy ludności, ani jednego człowieka nie opuścili, wszyscy musieli głosować – wybory trwały od rana do wieczora bez przerwy, dostałam kartkę z jednym nazwiskiem. Prawie cała młodzież umówiła się, że skreśli nazwiska i tak zrobiliśmy, nie wiedząc o tym, że z boku stoi milicjant nasz, zapisuje nazwiska tych którzy skreślają wyborcę, dopiero później spostrzegłam, że jest niedobrze, [zdanie nieczytelne], [dobrze] że chociaż w ten sposób mogliśmy się sprzeciwić, ale za to 13.04.1940 r. wszystkich nas wywieźli. Głosowanie [w dniu 22.10.1939 r.] było przymusowe, bo zaistniał nawet taki fakt, że pewna staruszka sparaliżowana, która nie mogła podnieść się z łóżka, przyjechali po nią nawet [samochodem] ciężarowym, zawieźli do głosowania, tak się przestraszyła w samochodzie, że jej bezwładną ręką wrzucili papier do urny. Straszny był terror. Po wyborach ogłosili, że ziemia nasza została wcielona do Z.S.R.R. Ale rok był to dziwny, jednak ani na chwilę nie wątpiliśmy, że tak być nie może, że Lwów i Wilno będzie nasze. Prawda musi zwyciężyć.

17.04.1943 r. siostra Kuciel Maria

jej odręczne wspomnienia: TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *