Przejdź do treści

pamięć o zesłanych Polakach w Kazachstanie

  • przez

Przy Uniwersytecie Pedagogicznym imienia Abaja w Ałmaty działa Naukowo-Badawcze Centrum Ustnej Historii Айтылған тарих (Ajtyłgan tarich). Centrum zostało powołane na podstawie uchwały rady uczelnianej uniwersytetu w Ałmaty w sierpniu 2012 roku i wnosi znaczący wkład w utrwalanie pamięci m. in. o osobach, które zostały zesłane do Kazachstanu. Historycy z tego państwa – także ci związani z tymże Centrum od lat działają na rzecz przedstawienia swoim rodakom prawdziwego i jakże tragicznego często osądu sowieckiej przeszłości Kazachstanu, w której przyszło przed laty żyć Kazachom i innym narodom Związku Sowieckiego, a także Polakom, którzy znaleźli się tam nie z własnej woli.
Działalność ta przyczynia się do budowania często od podstaw świadomości państwowej i narodowej Kazachów. Jest godne podkreślenia to, że Kazachstan jest wyjątkiem spośród państw powstałych po rozpadzie Związku Sowieckiego, bowiem w sposób otwarty próbuje dokonać rzetelnej oceny tamtego okresu. Wszystkie projekty naukowe Centrum tworzone są na podstawie zbieranych dokumentów, zdjęć a zwłaszcza wspomnień naocznych świadków oraz tych przekazanych przez darczyńców, najczęściej potomnych. Jest to bezcenne źródło wiedzy o minionych czasach.

Centrum kieruje profesor Mambet Kojgeldijew – znakomity historyk, który jest jednocześnie prezesem Związku Historyków Kazachstanu. Zgromadził on wokół siebie grono oddanych sprawie współpracowników, którzy wnoszą znaczący wkład w uczciwe, zgodne z prawdą przedstawianie pomijanych bo niewygodnych w przeszłości dla władzy faktów i wydarzeń historycznych.
Okazuje się że od 2015 roku współpracownikiem wspomnianego Centrum jest mieszkający w Polsce Tadeusz Isański – potomek jednej z tysięcy polskich rodzin wołyniaków deportowanych do Związku Sowieckiego. Pan Tadeusz Isański przypadkiem trafił na wspomnienia mojej rodziny zamieszczone w internecie i uznał, że są na tyle interesujące by należało  podzielić się nimi z historykami Kazachstanu. Miałem przyjemność z nim współpracować przy przekazywaniu do Kazachstanu tych wspomnień. Jego wkład w ustalenie dokładnego miejsca pobytu rodziny moich pradziadków na ziemi kazachstańskiej po opuszczeniu Republiki Komi oceniam jako bezcenny i trzeba przyznać, wiedza jego o Kazachstanie jest znacznie większa niż przeciętnego Polaka. Współpraca ta jest całkowicie bezinteresowna i wynika z szacunku dla tych Polaków, którzy w Kazachstanie cierpieli i umierali oraz dla Kazachów, którzy ten tragiczny polski ślad w dalekim Kazachstanie dzisiaj dostrzegają.
W wyniku tej współpracy w ramach programu naukowego ,,Historia i kultura Wielkiego Stepu” powstała praca ,,Socjokulturowa identyczność mieszkańców Aczysaj-Kentau od 1927 roku do początków XXI wieku”. Jest to zbiór wywiadów z żyjącymi współcześnie mieszkańcami tych ziem, którzy jako dzieci wraz z rodzinami zostali zmuszeni do opuszczenia swoich rodzinnych stron i przywiezieni na nowe miejsce, gdzie od podstaw musieli zorganizować sobie życie, a potem walczyć, by przeżyć. Znacząca część pracy poświęcona została Polakom. Jest tam ponad sto pięćdziesiąt stronic wspomnień Polaków, którzy w tamtych stronach pracowali lub znaleźli się przejazdem. Pan Tadeusz Isański jest wymieniony jako współautor tego opracowania, będąc tym, który zebrał dostępne wspomnienia Polaków, którzy znaleźli się w tamtych stronach i dokonał tłumaczenia na język rosyjski.

okładka dzieła „Socjokulturowa identyczność mieszkańców Aczysaj-Kentau od 1927 roku do początków XXI wieku”

Trzeba dodać, że pan Tadeusz Isański jest również darczyńcą wspomnień zesłanej do Kazachstanu jego matki Wandy Isańskiej. Ukazały się one w książce pt. „Moje lata w kazachstańskim stepie”, także w ramach wymienionego wyżej programu naukowego. O ile w przypadku wcześniej omówionej pracy czytelnik mógł zapoznać się jedynie z fragmentami wspomnień poszczególnych autorów – to w tym przypadku może się zapoznać ze szczegółowym zapisem zdarzeń z pobytu w Kazachstanie, rok po roku widzianym oczyma dziewczyny od szesnastego roku życia, kiedy autorka tam przyjechała – do dwudziestego roku życia, kiedy stamtąd wyjeżdżała. Tam na ponad stu siedemdziesięciu stronach widać doskonale cały tragizm polskiej rodziny z Wołynia, jednej z tysięcy podobnych rodzin, która dzień po dniu przechodziła przez piekło, będące wynikiem deportacji w 1940 roku. Wydanie tych wspomnień w całości to gest historyków Centrum wobec pana Tadeusza, który odmówił przyjęcia honorarium za współudział w programie naukowym – to jak napisała we wstępie do wspomnień pani Wandy docent doktor Zabira Myrzatajewa –  podziękowanie za jego obywatelską postawę i oddanie należnego szacunku za jego szlachetność i bezinteresowność.

okładka dzieła „Moje lata w kazachskim stepie”

Pan Tadeusz Isański nie poprzestał na tym. Nadal współpracuje z kazachskimi historykami w budowie prawdy i zachowaniu pamięci o coraz bardziej odległych czasach zesłań, prac przymusowych i związanych z tym krzywd ludzi. Osób zabranych przemocą z własnych domów, do których już część nie wróciła, jak rodzina moich pradziadków. Taką społeczną działalność należy docenić. Dzisiaj w archiwum państwowym w Kazachstanie dzięki jego zaangażowaniu zdeponowano spory zbiór ze wspomnieniami Polaków – nie tylko tych, których fragmenty wspomnień już wykorzystano, ale i innych, które w każdej chwili są do wykorzystania przez wszystkie zainteresowane strony. Aktualnie w opracowaniu jest kolejna praca naukowa, w której zostaną wykorzystane inne, stosowne do miejsca, będącego przedmiotem opracowania wspomnienia Polaków.

Mając powyższe na uwadze, umieszczam za jego zgodą prośbę o przesyłanie mu wspomnień, lub własnych opracowań na podstawie zapamiętanych opowieści zesłanych członków rodziny. Posiada on bogatą wiedzę o miejscach zesłań. Pomoże je odnaleźć tym, którzy go nie znają. Chętnie wesprze w pisaniu, bowiem jak sam pisze: „Historycy kazachscy nadal poszukują wspomnień Polaków, którzy w Kazachstanie znaleźli się w czasie wojny. Wspomnień dotyczących wyłącznie pobytu w Kazachstanie. Materiały te mają służyć historykom do pogłębiania wiedzy o deportacjach Polaków i tworzenia opracowań naukowych. Mile widziane są również kopie różnych pamiątek i dokumentów”. Pan Tadeusz Isański cieszy się ogromnym zaufaniem Naukowo-Badawczego Centrum Ustnej Historii i posiada stosowne upoważnienie do pośredniczenia, i pomocy w złożeniu wspomnień Polaków z czasów ich pobytu na ziemi kazachstańskiej. Wspomnienia te przesyłane są także do Ośrodka Warszawska Karta – poważnej organizacji pozarządowej zajmującej się historią Polski.
Wiedząc, że w Polsce jest człowiek, który bezinteresownie propaguje w Kazachstanie tragiczny fragment naszej historii, a w Kazachstanie są ludzie, którzy tą wiedzę chłoną i potrafią godnie wykorzystać – byłoby wielką szkodą by z tego nie skorzystać, dla wspólnego dobra wszystkich zainteresowanych.

opracowane na podstawie:
https://www.nowytydzien.pl/swiadectwo-zapomnianych-zeslancow/
https://www.sybiracyzg.pl/?p=7084
https://www.sybiracyzg.pl/?p=13519
https://zeslaniec.pl/81/Isanski.pdf 

kontakt do pana Tadeusza Isańskiego: tadeoisak@gmail.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.